wtorek, 8 marca 2011

już nie wieje komuną.

na ulicy nie czuć zapachu goździków, nie widać zadowolonych kobiet z nowego nabytku garderoby, jakim są pończochy. ubiegłoroczny dzień kobiet był bardzo podobny, choć późniejsze dni zapowiadały się zdecydowanie bardziej optymistycznie.
prądzyńskiego rozkwitło za sprawą nowych lokatorek. jest całkiem przyjemnie, gdy trzeba poczekać w kolejce do łazienki i ma się z kim wrócić po wspólnotówce.
bywają takie dni, kiedy masz ochotę zostać sam na sam,ale z czym, kim... na pewno nie z własnymi myślami. dzisiaj jest taki dzień. nie potrafię ogarnąć myśli i chyba przez nadmiar zjedzonej nutelli jestem rozklejona.
skąd nutella? w międzyczasie odbyła się u nas parapetówka. było bardzo sympatycznie, rzec można, że przyjemnie towarzysko. do czasu :). nie wiedziałam, czy mogę się go spodziewać, czy może jednak zwątpi. pojawił się. po raz kolejny oschłe 'cześć' i gadka szmatka. nie wiem, co jest lepsze/gorsze. całkowite milczenie, czy może rozmowa od rzeczy. zainteresowanie nie ulega zmniejszeniu, co smuci mnie za każdym razem. chciałabym, żeby było to przyzwyczajenie, a nie coś więcej. a może tak jest? może...

będąc na słowacji odizolowałam się na moment. choć przy dzieciach jest tyle roboty, to mimo wszystko człowiek ma w sobie ogromne pokłady energii i radości. niesamowity jest fakt, że dziecko wyciągnie z nas prawdziwe ja, nasze piękno, czyste wnętrze.
kiedy kobieta odkrywa w sobie instynkt macierzyński? obserwując siostrę, miłość, cierpliwość, oddanie i przywiązanie, jakie towarzyszy jej każdego dnia, jestem pełna podziwu, ba! pełna zachwytu!!! chciałabym być tak dobrą matką, choć w najmniejszej części. chciałabym być kobietą.

poważnie zastanawiałam się nad swoją przyszłością. czy kontynuowanie studiów jest dla mnie? może to tylko ucieczka od odnalezienia siebie? a może boję się wkroczyć w dorosłość, odpowiadać za siebie w 100%?

dziękuję za K i jej szczęście; za małą Zuzię, dzięki której znowu zostałam lubianą ciocią raczkującą po dywanie jak kot; za Madzię i Dorotkę i ich pogodę ducha; siły na dzisiejszy dzień; rodzinę; wszystkie otaczające mnie KOBIETY.

piosenka na dziś

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz