wieczór z E, dzień wcześniej z Dorcią, Lesiecką i Krzyśkiem. a, jeszcze wcześniej Gosia.
wino, rozmowy nocą, nadrabianie towarzyskich zaległości.
brakowało mi tego.
wyśmienite wino różane z korkiem twardym jak stal, przez który złamało się wiertło od korkociąga :(. i to by było na tyle.
* minęły dwa miesiące*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz