jleń. jedno słowo,a mówi o mnie tak wiele. na nic postanowienia i chęć walki. wstręt do książek robi swoje. marzę, by przeczytać coś lekkiego, z miłą czcionką, która kusi, by poznać tajemnice zawarte na kolejnych stronach.
słomiany zapał. to znowu ja? tak, tak! to robi się nudne.
dostałam odpowiedź. 'bigos' nieaktualny? raczej tak, chyba że wezmę się w garść i w ciągu roku stanę poliglotką. marzenie :) tak, wiem... szczerymi chęciami piekło jest wybrukowane. ale spróbuję.
póki co wypada powalczyć o jakieś ferie i zabrać się za przygotowania do jarmarku i licencjat. to ostatnie dobija i zanudza na samą myśl o 'przepisywaniu' książek i współpracy ze słownikiem wyrazów bliskoznacznych.
teekanne... ahah, Adaś Małysz jest nieziemski.
żywiec... Wenta. czy każdy sportowiec musi coś reklamować? okropieństwo.
to tak ni z gruszki, ni z pietruszki. tv włączony, a ja bezmyślnie zerkam w ekran, bo może coś okaże się ciekawsze od mojego świata.
no tak, film o miłości, separacji, znudzeniu. ale przynajmniej był ślub...
kolejna uwaga - zazdrośnica. jak małe dziecko, infantylna dziewczyna. gdybym mogła, to wybrałabym tęsknotę. jest sto razy lepsza od zazdrości.
tęskniąc przywołuję same dobre wspomnienia. czy mam jakieś złe?! nie, nie wiem, nie przypominam sobie...
dziękuję za próbowanie, słodyczomanię, Kasię, nawet za zazdrość, bo może przyniesie coś dobrego... i niezmiennie proszę o zdrowie dla Ani, niech ma siły do walki, Minki też go bardzo potrzebują; o owocne spotkanie odpowiedzialnych i siły na nim; o światłość umysłu na egz. Ziemka, Eweliny i Kasi...
św. Błażeju, wstaw się za nami!
słomiany zapał. to znowu ja? tak, tak! to robi się nudne.
dostałam odpowiedź. 'bigos' nieaktualny? raczej tak, chyba że wezmę się w garść i w ciągu roku stanę poliglotką. marzenie :) tak, wiem... szczerymi chęciami piekło jest wybrukowane. ale spróbuję.
póki co wypada powalczyć o jakieś ferie i zabrać się za przygotowania do jarmarku i licencjat. to ostatnie dobija i zanudza na samą myśl o 'przepisywaniu' książek i współpracy ze słownikiem wyrazów bliskoznacznych.
teekanne... ahah, Adaś Małysz jest nieziemski.
żywiec... Wenta. czy każdy sportowiec musi coś reklamować? okropieństwo.
to tak ni z gruszki, ni z pietruszki. tv włączony, a ja bezmyślnie zerkam w ekran, bo może coś okaże się ciekawsze od mojego świata.
no tak, film o miłości, separacji, znudzeniu. ale przynajmniej był ślub...
kolejna uwaga - zazdrośnica. jak małe dziecko, infantylna dziewczyna. gdybym mogła, to wybrałabym tęsknotę. jest sto razy lepsza od zazdrości.
tęskniąc przywołuję same dobre wspomnienia. czy mam jakieś złe?! nie, nie wiem, nie przypominam sobie...
dziękuję za próbowanie, słodyczomanię, Kasię, nawet za zazdrość, bo może przyniesie coś dobrego... i niezmiennie proszę o zdrowie dla Ani, niech ma siły do walki, Minki też go bardzo potrzebują; o owocne spotkanie odpowiedzialnych i siły na nim; o światłość umysłu na egz. Ziemka, Eweliny i Kasi...
św. Błażeju, wstaw się za nami!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz