krucho i tak szybko. dalej twierdzę, że rak jest grypą XXI wieku... na samą myśl o tej okrutnej chorobie mam łzy w oczach. wystarczą 2 tygodnie, żeby z człowieka pozostał jego cień, a życie zamieniło się w koszmar, w którym są nikłe szanse na ucieczkę. okrutne i bolesne. smutek i strach. obawa o życie najbliższych. studyjny dylemat i moment konsternacji. co robić dalej? jaką podjąć decyzję? marzenia, czy siły a raczej ich brak. wybory są trudne, jak dla mnie miażdżąco przytłaczające.
dziękuję za zdrowie swoje i prawie wszystkich najbliższych! przepraszam... ostatnio tak siebie zaniedbuję, pora to zmienić. proszę o zdrowie dla męża P.Grażynki i Rafałka, jeśli taka Twoja wola. wsparcie dla cierpiących rodzin. Twą miłość.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz